Mój pierwszy własnoręcznie zrobiony aparat i zdjęcie “z niego”.
Maj 30, 2011
Maj 25, 2011
Kwiaty we wlosach…
Bardzo cenię sobie to, że miałem przyjemność uczestniczyć w kilku wykładach Kuby Dąbrowskiego. Kiedyś powiedział o tym, że codzienne fotografowanie jest jak codzienny trening koszykarza, który chce zagrać w play-off’ach. Ćwiczenie palca naciskającego spust migawki powoduje to, że coraz więcej obrazów pozostaje w naszej głowie, które mogą być inspiracją przy zaplanowanym fotografowaniu.
To zdanie cały czas dźwięczy mi w głowie i przyznam, że było kluczowym w powstawaniu tego bloga jak i noszenia przy sobie aparatu zawsze.
Maj 19, 2011
Zawody Pucharu…
“Wielu fotoamatorów (…) ma olbrzymie kłopoty ze sprostaniem swoim własnym (i narzucanym im) wyobrażeniom o tym, jak powinno wyglądać dobre zdjęcie. Innymi słowy mówiąc, wielu fotoamatorów nie czerpie – tak naprawdę – radości z fotografowania. Fotografia jawi im się jako rodzaj społecznego (i przy okazji) estetyczno-warsztatowego zobowiązania. Jednak nawet jeśli udaje się im sprostać temu pierwszemu (fotografując wtedy kiedy trzeba, i to co trzeba), bardzo często nie udaje im się zrobić tego, tak jak trzeba (tak jak im się wydaje, że trzeba).” (fragment książki “ZA Fotografię!”)
Maj 18, 2011
Maj 14, 2011
Dotknięcie pustki
Jestem chory już od tygodnia i bardzo denerwuje mnie taka ładna pogoda jak i mnogość różnych fajnych wydarzeń. W sumie, ciężko jest dobrze sfotografować swój dom, zwłaszcza, że mieszka się w nim
22 lata i widok za oknem prawie w ogóle się nie zmienia.




Maj 10, 2011
Maj 9, 2011
Maj 8, 2011
Nuda…
Czasem ciężko o artystyczne przemyślenia, ale i tak uważam, że ludzie dzisiaj za mało bawią się fotografią w sensie dosłownym, a nie eksperymentalno – artystycznym.
Może zarzucicie mi duży rozrzut twórczy pomiędzy wcześniejszymi wpisami, a tym. W takim razie pozdrawiam!
Poniżej Malick Sidibe, Nan Goldin i Richard Avedon.
Maj 7, 2011
Maj 6, 2011
Ja
Dziś są moje urodziny, impreza była i mniej więcej czuję się właśnie tak jak na zdjęciu.
Poza tym, wiedziałem że tak będzie z blogiem. Miał to być naprawdę osobisty pamiętnik, tworzony bez obciachu, a już po pierwszym wpisie mam tremę przed wrzucaniem tu zdjęć. Wymagam od siebie mega artystycznych projektów i doszukuję się metafor na każdym zdjęciu, a to mnie ogranicza. Podziwiam ludzi, którzy naprawdę potrafią być sobą, dzisiaj to w sumie trudne. Zawsze bałem się ośmieszenia, ale teraz mam nadzieję że to się zmieni. Pozdrawiam wszystkich!

























